Uroda jest niezwykle ważnym elementem dla kobiet. Panie potrafią spędzać w gabinetach kosmetycznych mnóstwo czasu, co jest efektem ciągłego dążenia do perfekcji. Nie bez powodu określane są mianem płci pięknej.

Jednym z najważniejszych elementów (zarówno w oczach kobiet, jak i mężczyzn) kobiecej urody jest biust. Panie pragną eksponować biust i wykorzystują w tym celu zabieg konturowania piersi, noszenie staników push-up. Część z Pań idzie o krok dalej i decyduje się powiększyć/wymodelować piersi poprzez specjalne zabiegi.

Zabieg powiększania i modelowania piersi

Kobiety mogą powiększać i modelować piersi wykorzystując rozmaity sposoby. Jednymi z najefektywniejszymi są: zabiegi wykorzystujące tkankę tłuszczową oraz kwas hialuronowy. Pokrótce przedstawiamy zalety i wady tych dwóch, niezwykle popularnych rozwiązań.

Kwas hialuronowy

Powiększanie piersi przy wykorzystaniu specjalnych preparatów dla których bazą jest kwas hialuronowych to rozwiązanie gwarantujące przeciętną trwałość oscylującą w granicach 1-2 lat. Koszt tego zabiegu to około 10 000 złotych.

Niewątpliwie największą zaletą tego rozwiązania jest praktyczna bezinwazyjność (preparat aplikowany jest przy wykorzystaniu dosyć cienkiej igły). Realizowany jest w znieczuleniu miejscowym. Po kilku dniach od realizacji praktycznie nie ma po nim żadnych śladów.

Lipomodeling

Lipomodeling, czyli powiększanie piersi własnym tłuszczem. Niezwykle „efektowny” zabieg, który nie tylko pozwala powiększyć biust, ale także wyeliminować nadmiar tkanki tłuszczowej między innymi z okolic ud oraz brzucha. Wynika to z faktu, iż przeprowadzany jest w dwóch etapach.

Pierwszym krokiem jest pobranie tłuszczu (liposukcja, odsysanie tłuszczu), a kolejnym aplikacja odwirowanego materiału. Przyswajalność tkanki tłuszczowej jest bardzo różna. Oscyluje w granicach 20-80%, dlatego też trudno spodziewać się efektów.

Zabieg lipomodelingu nie należy do najtańszych. Trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu od 10-ciu do 15-tu tysięcy złotych.

Który zabieg wybrać? Odpowiada kosmetolog Anna Barańska z gabinetu medycyny estetycznej w Zabrzu.
Specjalnie dla naszych czytelniczek, przeprowadziliśmy wywiad z kosmetolog Anną Barańską z gabinetu medycyny estetycznej w Zabrzu.

Redakcja (R): Jak dużo kobiet powiększa piersi?
Anna Barańska (AB): Nie zagłębiałam się w statystyki, ale mogę powiedzieć, że w naszym salonie – z każdym rokiem rośnie ilość realizowanych zabiegów na większy biust.

R: Jakie kobiety decydują się na zabieg powiększania piersi?

AB: Przekrój społeczny jest bardzo różnorodny. Naszą klinikę odwiedzają kobiety w różnym wieku, o różnym rozmiarze biustu, choć rzecz jasna najczęstszym klientem są Panie w wieku do 30 roku życia z miseczką A lub B.

R: Które zabiegi cieszą się największą popularnością?

AB: W naszej klinice oferujemy między innymi: powiększanie przy pomocy implantów, lipomodeling (transplantacja tkanki tłuszczowej) oraz powiększanie przy wykorzystaniu preparatu Macrolane (kwas hialuronowy). Najczęściej Panie decydują się na ostatnią opcję.

R: Jak Pani myśli – z czego to wynika?

AB: Niewątpliwie, główną przyczyną powiększania biustu kwasem hialuronowym jest fakt, iż zabieg ten jest mało inwazyjny, a efekty doskonałe. Co prawda, spore grono Pań narzeka, że trzeba co jakiś czas uzupełniać piersi, ale… brak narkozy, relatywnie niska cena i piorunujący wręcz efekt – to dostateczny wabik.

R: Który zabieg w Pani ocenie jest lepszy: kwas hialuronowy czy lipomodeling?
AB: Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Otóż obydwa rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Nie mniej jednak, w mojej ocenie Lipomodeling to lepsza metoda na większy biust, ze względu na niezwykle naturalny efekt (trudno wręcz dostrzec jakąkolwiek ingerencję człowieka).